bielsko.info - świeże spojrzenie na miasto bielsko.info

świeże spojrzenie na miasto
  • 13 stycznia 2018
  • wyświetleń: 1346

[ZDJĘCIA] Policjant z Bielska-Białej z misją pokojową w Liberii w Afryce

Policjant z bielskiego garnizonu, sierż. szt. Artur Walczuk od ponad roku pełni służbę w Liberii w Afryce Zachodniej. Na co dzień pracuje w Samodzielnym Pododdziale Prewencji Policji w Bielsku-Białej. Aktualnie jest jedynym polskim policjantem, pełniącym służbę w operacjach pokojowych Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Policjant z Bielska-Białej z misją pokojową w Liberii w Afryce · fot.


Sierż. szt. Artur Walczuk pracuje w Komórce Koordynacyjnej Oddziałów Zwartych Policji ONZ (Formed Police Units Coordination Team). Odpowiada za szkolenie oraz planowanie operacji pokojowych. Oddziały Zwarte Policji ONZ (Formed Police Units - FPU) odpowiadają za ochronę personelu ONZ, ochronę infrastruktury misji oraz ochronę ludności cywilnej.

- Misja Narodów Zjednoczonych w Liberii (United Nations Mission in Liberia) działa na podstawie odpowiedniej rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ i wykonuje zadania przewidziane w mandacie misji. Na dzień dzisiejszy jest to pomoc rządowa Liberii w przygotowaniu i przeprowadzeniu wyborów parlamentarnych i prezydenckich - wyjaśnia sierż. szt. Artur Walczuk.

Policjant z Bielska-Białej z misją pokojową w Liberii w Afryce · fot.


- W zasadzie misja jest nieuzbrojona. Oznacza to, że my - międzynarodowi eksperci policyjni UNPOL - nie nosimy broni i nie posiadamy mocy wykonawczej. Nie możemy zastąpić miejscowej policji w jej zadaniach, jednakże mamy własne, międzynarodowe oddziały policyjne - FPU - których głównym zadaniem jest zapewnienie nam bezpieczeństwa. Tak więc zadania, które wykonuje komórka w jakiej pracuję, różnią się znacznie od zadań wykonywanych przez inne komórki UNPOL. Oni współpracują ściśle z lokalną policją (Liberian National Police - LNP), aby zwiększyć ich zdolności operacyjne odnośnie wyborów. My koncentrujemy się na zapewnieniu fizycznego bezpieczeństwa personelowi, głównie ONZ, a szczególnie misji. Przygotowujemy się także do każdego rodzaju działań policyjnych: przywracania porządku prawnego, naruszonego wystąpieniami masowymi, operacji poszukiwania i ratowania z wykorzystaniem helikopterów, zajmowania budynków i odbijania zakładników, ochronie budynków i infrastruktury misji oraz konwojowania i ochrony osobistej - tłumaczy policjant z Bielska-Białej.

- Odpowiadam za wyszkolenie oddziałów z Chin i Nigerii. Przygotowuję także rozkazy operacyjne wejścia tych oddziałów do zadań. W zasadzie istnieje program szkoleniowy ONZ dla takich oddziałów, jednak nie do końca odpowiadał on specyfice misji w Liberii. Dlatego, głównie na podstawie moich własnych doświadczeń z poprzednich misji, polecono mi opracowanie naszego własnego programu szkolenia. Muszę się pochwalić, że osiągnąłem na tym polu znaczące sukcesy - opracowałem i wprowadziłem w życie założenia szkoleniowe wykorzystując piony misji, które dotychczas współpracowały ze sobą tylko w minimalnym zakresie. Sam program trafił do Kwatery Głównej ONZ z rekomendacją, aby wykorzystać go jako wzorcowy do szkolenia Oddziałów Policji na innych misjach - mówi sierż. szt. Artur Walczuk.

Policjant z Bielska-Białej z misją pokojową w Liberii w Afryce · fot.


Korzystając z pomocy Szpitala Wojskowego Poziomu Drugiego, wystawianego przez Armię Pakistańską, przeszkolono wszystkich policjantów według jednego standardu niesienia pierwszej pomocy na polu walki. Wraz z instruktorami z Ukraińskiego Oddziału Lotniczego przeszkolono cały personel w operacjach poszukiwania i ratowania z wykorzystaniem helikopterów oraz pojazdów. Przy tej okazji ujednolicono także elementy taktyki policyjnej, stosowanej przez poszczególne oddziały. Korzystając z doświadczeń oddziału policji z Chin, wyszkolono instruktorów z taktyk i technik interwencji, którzy zaczęli uczyć się elementów kung-fu. Wraz ze Służbą Bezpieczeństwa i Ochrony ONZ, policjanci szkolili się w ochronie budynków, konwojach i ochronie osób. Korzystając z pomocy m.in. lokalnej jednostki antyterrorystycznej, ujednolicili taktykę zdobywania budynków i odbijania zakładników.

- Żeby zobrazować skalę wysiłków, jakie w to włożyliśmy powiem, że w polskim odpowiedniku Oddziałów Policji mamy 3 szkolenia w miesiącu. W Liberii, w szczytowym okresie, Oddziały Zwarte miały po 6 szkoleń w tygodniu. Każdy policjant cały czas ćwiczył z regulaminowym wyposażeniem, czyli ciężką kamizelką kuloodporną z wkładami balistycznymi, hełmem kewlarowym, bronią wraz z zapasem amunicji oraz pozostałym wyposażeniem. Do tego temperatury są tak wysokie, że gdy na zewnątrz panuje 25ºC, to możemy mówić o gwałtownym ochłodzeniu. Często dochodziło do omdleń i przypadków porażenia słonecznego. Dla nikogo nie było taryfy ulgowej i kobiety-policjantki, ćwiczyły na równi z mężczyznami. Wysiłek ten opłacił się. Dzisiaj, nie dość, że cały nasz personel jest wyszkolony według jednego standardu, to jednocześnie wszyscy nabrali pewności siebie - opowiada policjant.

Policjant z Bielska-Białej z misją pokojową w Liberii w Afryce · fot.


Pobyt w Liberii sierż. sztab. Artura Walczuka miał trwać 12 miesięcy - do lipca ubiegłego roku. Jednakże władze misji zwróciły się z prośbą do strony polskiej o przedłużenie delegowania do zakończenia działalności. W ten sposób przełożeni podjęli decyzję o tym, że pozostanie na Czarnym Lądzie do marca 2018 r.

- Służba w strukturach międzynarodowych, to dla mnie forma wyróżnienia. Tym bardziej, że aby pełnić tę służbę, trzeba przejść przez trudne egzaminy. Część z nich zdaje się w Polsce, część przez telefon, łącząc się z Nowym Jorkiem, a pozostałą część na miejscu - tłumaczy bielski policjant. - Cała nasza misja jest na ostatniej prostej. Za nami druga tura wyborów prezydenckich. Później czeka mnie powrót do domu. Po wykorzystaniu zaległych urlopów, wrócę do swojej pracy w Polsce i będę wspominał, że praca w policji może wyglądać zupełnie inaczej, niż znamy to z naszych podwórek - dodaje.

Policjant z Bielska-Białej z misją pokojową w Liberii w Afryce · fot.


Sierż. szt. Artur Walczuk pełni służbę w policji od 16 lat. Przez 5 lat reprezentował polską policję w misjach pokojowych ONZ i operacjach zarządzania kryzysowego Unii Europejskiej. UNMIL, to w pewnym sensie bielska misja. Dowódcami pierwszego i ostatniego polskiego Kontynentu Policyjnego byli bielszczanie.

BM / bielsko.info

REKLAMA

Komentarze